Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 27 2017

peludo
08:31
Dopóki nie poukładasz się w środku, Twój zewnętrzny świat będzie bałaganem, a nie na odwrót.
peludo
08:27
1418 a3c9 500
Reposted fromoll oll viamauak mauak
08:18
5930 fbc7 500
Reposted fromishtarelisheba ishtarelisheba viastrzepy strzepy

June 26 2017

peludo
06:16
Dzisiaj nikt już prawie nie telefonuje. Dzisiaj przede wszystkim się pisze. To pozwala ograniczyć ryzyko. Przynajmniej na pozór. Można się spokojnie zastanowić nad odpowiedzią. Wyeliminować niebezpieczeństwo, że powie się coś niewłaściwego albo spontanicznie zareaguje w nieodpowiedni sposób. Lepiej już wysłać wiadomość, którą można wielorako interpretować. Problemem jest jednak dystans w tego rodzaju komunikacji. Nie zbliża nas ona do siebie. Ten rodzaj komunikacji jest idealną pożywką dla wszystkich domysłów. Nie tylko z powodu pola do interpretacji, które stwarzają takie wiadomości, lecz również dlatego, że dziś możemy już sprawdzić, kiedy dana osoba po raz ostatni "była widziana" albo czy już przeczytała naszą wiadomość. To jedna z wad transperantności, z jaką dzisiaj możemy się komunikować. Niepokój ogarnia już na samą myśl, jak wielką wagę zaczęliśmy przywiązywać do informacji "ostatnio widziany" - i do ilu nieprzyjaznych wniosków dochodzimy, jeżeli ktoś wprawdzie przeczytał naszą wiadomość, ale jeszcze nie odpowiedział.
— Michael Nast "Pokolenie JA. Niezdolni do relacji"
Reposted fromgdziejestola gdziejestola viastrzepy strzepy
peludo
06:13
Jak to możliwe, dziwna dziewczyno, że jesteś tak wieloma kobietami dla tylu ludzi?
— Sylvia Plath*Dzienniki 1950-1962
Reposted frombluecat bluecat viaitmakesmecalm itmakesmecalm
peludo
06:13
Nie samo ciało mnie podnieca, ale Ty w nim.
— Jerzy Sosnowski
06:12
6637 9dc8 500
Reposted fromgjfegjoeijge gjfegjoeijge viaolvido olvido
peludo
06:11
Funkcjonuję. To dobre słowo na obecny stan rzeczy. Chodzę, mówię i oddycham, czasami nawet się uśmiechnę.
Reposted fromcompromise compromise viaolvido olvido
06:11
6732 2a4b 500
Reposted fromemcu2 emcu2 viastonerr stonerr
peludo
06:11
Instynkt. Wiesz komu ufać.
Ludzie to wiedzą, jak zwierzęta. Nie słuchamy go tak dobrze jak one, nie za każdym razem, ale zawsze jest tam gdzieś ukryty. 
To mrowienie kiedy coś jest nie tak i spokój kiedy wszystko jest dobrze.
— Huntley Fitzpatrick – Moje życie obok
Reposted fromnyaako nyaako viaolvido olvido

June 24 2017

peludo
23:43
8246 c5cd 500
Reposted frommissmaya missmaya viastrzepy strzepy
peludo
21:44
peludo
21:42
6126 665d 500
Reposted fromoutline outline viaredhairwitch redhairwitch
peludo
21:42
21:41
A nocą będziemy wędrować po sobie dłońmi i sprawdzać swoje granice.
— Piotr Adamczyk ‘Dom tęsknot’
(via polskie-zdania)
Reposted fromshitsuri shitsuri viaredhairwitch redhairwitch

June 23 2017

peludo
11:56
Nie chodzi nawet o seks. Mam to gdzieś. To nie jest najważniejsze. Najważniejsze to budzić się z kimś. Spać przytulonym, przytulanie jest ważne. Świadomość, że jeżeli przyjdą potwory, ktoś z tobą jest. To metafora. Potworów nie ma. Budzisz się rano, z ciepłym ciałem,czujesz oddech kochanej osoby na swoim ramieniu. To jest to.
— "Wyśnione miłości"
Reposted fromonzuiver onzuiver viaredhairwitch redhairwitch

June 22 2017

peludo
11:18
2803 03e1
Reposted fromatlantyda atlantyda viamrsnobodyy mrsnobodyy

June 21 2017

peludo
09:11
Reposted fromFlau Flau viaitmakesmecalm itmakesmecalm

June 20 2017

peludo
20:33
5750 e3c6

June 19 2017

peludo
22:11
"Boimy się kochać, ale chcemy być kochani.
Boimy się odpowiedzi wprost, ale lubimy zadawać pytania.
Boimy się szczerości, ale zawsze żądamy jej w stosunku do siebie. 
Boimy się zrobić pierwszy krok, ale czekamy, by ktoś zrobił go w naszą stronę.
Boimy się otwartości, ale nie mamy zahamowań, by zranić bliźniego.

Boimy się zaufać, ale obrażamy się, gdy ktoś nam nie wierzy.
Boimy się być niepotrzebni, ale lekceważymy ukochane osoby.
Boimy się podejmować decyzje, ale zrzucamy wszystko na los.
Boimy się odpowiedzialności i oskarżamy innych o swoje niepowodzenia.
Boimy się opinii tłumu, ale sami łatwo oceniamy innych.

Mówimy „nie kochasz mnie”, aby ktoś zapewnił nas, że to nieprawda.
Mówimy „zimno mi”, kiedy chcemy, by ktoś nas przytulił.
Mówimy „ja ciebie też” w odpowiedzi na słowa o miłości, jakbyśmy odpowiadali na czyjeś uczucie i nie brali odpowiedzialności za swoje własne.
Mówimy „wszystko mi jedno”, podczas gdy coś nas dotyka i rani.
Mówimy „zostańmy przyjaciółmi”, ale nie mamy zamiaru się przyjaźnić.

Mówimy „mamo, tato, nie wtrącajcie się w moje życie!”, ale zrzucamy na nich swoje problemy.
Mówimy „niczego już od ciebie nie potrzebuję”, gdy chcemy dostać to, na czym nam zależy.
Mówimy „kiedyś nie byłeś taki”, podczas gdy sami też byliśmy inni.
Mówimy „nie chcę żyć”, gdy chcemy, aby ktoś nas pocieszył.
Mówimy „dam sobie radę”, gdy potrzebujemy pomocy.
Mówimy „to nie jest najważniejsze”, gdy chcemy przekonać siebie do pogodzenia się.
Mówimy „jest mi dobrze bez ciebie”, podczas gdy na siłę szukamy kogoś, kto wypełni nasze życie.
Mówimy „ufam ci”, gdy jesteśmy targani brakiem zaufania.

Mówimy „robisz to specjalnie!”, podczas gdy sami robimy to samo.
Mówimy „już o tobie zapomniałem”, podczas gdy stale myślimy o tym człowieku.
Mówimy „to koniec”, kiedy chcemy, by to trwało, ale na naszych warunkach.
Mówimy „nie odebrałem telefonu, bo byłem zajęty”, podczas gdy po prostu baliśmy się rozmawiać.
Mówimy „zawsze”, „nigdy”, nie mając świadomości, co to oznacza, gdy chcemy nadać przekonującą siłę swoim słowom i nie jesteśmy w stanie dowieść tego czynami.

Tak wiele mówimy różnych wyrazów, ale kiedy potrzebne jest otwarte spojrzenie i zaledwie kilka ważnych słów – zaciskamy usta, połykamy słowa i milkniemy. Potem znów mówimy wszystkie te kosmiczne bzdury. Dopiero później, „w myślach” , układamy błyskotliwy monolog we własnej głowie ze wszystkimi istotnymi słowami, poglądami, jak w filmie, a następnie odpowiadamy sami sobie właściwymi zdaniami i właściwymi odpowiedziami… Nienaganny teatr jednego samotnego aktora.
Kpimy ze śmierci, ale boimy się latać samolotami.
Chcemy, by zostawiono nas w spokoju, ale stale sprawdzamy nieodebrane telefony i smsy.
Twierdzimy, że życie jest piękne, ale sami niszczymy je w sobie i wokół siebie.
Nie pijemy wody z kranu, bo to szkodzi, ale alkohol, papierosy i fastfoody wchłaniamy bez problemu.
Nie cierpimy chamstwa, ale sami łatwo wpadamy w złość i niezadowolenie w stosunku do świata i innych.
Mówimy o radości, ale własny uśmiech trzymamy pod kluczem.
Denerwują nas cudze wady, ale własne nazywamy „oryginalnością”.
Nie przywiązujemy wagi do opinii publicznej, ale stale pytamy „co ludzie powiedzą?”, „co pomyślą inni?”
Denerwuje nas cudze bogactwo, ale nie mamy nic przeciwko temu, by je dostać.

Zamykamy drzwi na trzy spusty, ale czekamy na cud.

Wiemy, jak zmienić świat, ale nie chcemy zmieniać siebie.

Denerwują nas cudze zalety, ponieważ czujemy się z nimi nieswojo.
Potrzebujemy stabilizacji, ale sami potrafimy niebezpiecznie rozbujać łódź przy najmniejszym podmuchu wiatru.
Jesteśmy uprzejmi wobec obcych, ale obcesowi wobec bliskich.

Widzimy w innych własne odbicie i to nas drażni.

Pragniemy zrozumienia, ale nigdy nie myślimy o motywach innych ludzi.
Obrażamy się, gdy ktoś sprawia nam przykrość, ale zapominamy o elementarnym dziękowaniu.
Ktoś bez przerwy jest nam coś winien, ale zapominamy o własnych długach.
Nie lubimy plotek, ale bez pytania ingerujemy w czyjeś życie.
Odchodzimy, by nas zawracano.
Prowadzimy dysputy o cierpliwości, ale nie potrafimy nawet słuchać bez przerywania.
Przechowujemy grube tomy cudzych grzechów, ale nigdy nie zaglądamy do notesu dobrych uczynków.
Panicznie boimy się śmierci, ale żyjemy tak, jakbyśmy byli nieśmiertelni.

Po prostu… jesteśmy dziećmi, które nie wyrosły…" 
— Tatyana Varukha
Reposted fromsilence89 silence89 viaitmakesmecalm itmakesmecalm
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl